kolaż1W ramach obchodów Roku Wyspiańskiego w gminie Zielonki z twórczością artysty zapoznały się dzieci i młodzież gminnych szkół. Rezultatem tego są prace rywalizujące w konkursie zorganizowanym przez Zespół Szkół w Bibicach, rozstrzygniętym 23 maja, Jurorzy wybrali najładniejsze ich zdaniem prace w trzech kategoriach wiekowych, przyznali również kilka wyróżnień.


Do udziału zaproszono twórców witraży, prac plastycznych wykonanych w różnej technice, ale również przedmiotów użytkowych z drewna. W dwóch kategoriach te ostatnie dominują na podium, gimnazjaliści sprawdzili się bardziej w portretach.
W kategorii klasy 0-III szkoły podstawowej I miejsce zdobyła Gabriela Syc (SP Bibice) za malowane krzesełko, II m. Igor Maziarz (SP Bibice) za zydelek, a III m. – Jana Grąbka (SP Korzkiew) za zegar.
W kategorii klasy IV-VI szkoły podstawowej I m zdobyła Kamila Waśko (SP Bibice) za taboret, II m. - Maksymilian Maksymowicz (SP Zielonki) za „Widok z pracowni na Kopiec Kościuszki” i III m. - Piotr Rachwał (SP Bibice) za taboret „Irysy”.
W kategorii gimnazjum I m. zdobył Tomasz Jaworski (gimnazjum w Bibicach) za portret S. Wyspiańskiego, II m. - Emilia Gołąb (gimnazjum w Bibicach) za pracę na szkle oraz III m. Jeremi Karczmarski (gimnazjum w Zielonkach) za portret artysty z żoną.
Wyróżniono prace Anny Kuliberdy, Karoliny Napieracz, Kariny Rzegotki, Pauli Pajdak i Aleksandry Cichoń ze szkoły w Bibicach oraz Krystiana Bodziocha ze szkoły w Zielonkach.
Oceniano staranność wykonania, wykorzystanie materiałów, inwencję, pomysłowość oraz stylistyczną spójność z tematyką prac Stanisława Wyspiańskiego. Trudnego wyboru zwycięzców dokonali wiceprzewodnicząca Rady Gminy Zielonki Marzena Gadzik-Wójcik, sołtys Węgrzc Augustyn Jach, sołtys Bibic Tadeusz Łysek, plastyk z Centrum Kultury, Promocji i Rekreacji w Zielonkach Przemysław Lasoń, Iwona Opałka z działu promocji CKPiR, nauczyciele: Paulina Popiołek, Joanna Pietraszek-Szpyrka i koordynatorki konkursu Marta Nazimek-Kolano i Lidia Janikowska oraz przewodnicząca Rady Rodziców ZS Bibice Joanna Sobota.
Prace mają szansę znaleźć się w kalendarzu na przyszły rok.
IO